niedziela, 17 lutego 2013

Fragment szósty

I znów wyjechała.... To takie okropne żyć rzeczywistością. Czasem nie potrafię się z tym pogodzić. Ale nie mogę tylko o tym myśleć, muszę też żyć własnym życiem. Tak bardzo go lubię, ale on mnie nie. Czy można mieć większego pecha? Zmagać się z czarną rzeczywistością i jednocześnie bujać w obłokach w wolnych chwilach. To tylko by nie myśleć o tych złych stronach. Ja wierzę, że się uda i znów będzie jak dawniej
Marika

***
Marika nie jest zdesperowana - jeśli ktoś by tak pomyślał, jest tymczasowo załamana...

czwartek, 7 lutego 2013

Fragment piąty

Tak łatwo powiedzieć "przykro mi" , gdy opowiadasz komuś swoją sytuację. Czy to takie trudne odezwać się? Nie ,nie , nie! To nie jest trudne, tylko czasem się nie chce. A gdy już się pyta ktoś o ciebie , to znów jest tak natarczywy, nie!! To nie jest fair! Bo łatwo powiedzieć "nie wiem co powiedzieć , przykro mi". To boli bardziej , niż gdybym usłyszała "weź przestań mi się zwierzać". Czemu? Czy coś ze mną jest nie tak czy z innymi? Mam nadzieję , że jutro będzie lepiej. Może jutro zauważy mnie moja ukochana osoba , na którą czekam by z nią porozmawiać. Może nie jest "ukochana" ,ale co mi zależy jak i tak wyjedzie i już nigdy nie będę miała z nim do czynienia
Markia

***
Wszystko wyjaśnia Marika, prawda? Mam nadzieję , że przybędzie tu czytelników , bo jak na razie ciężko.
Czytasz=komentujesz. Pamiętaj o tym , :)