czwartek, 31 stycznia 2013

Fragment czwarty

Wie ktoś co dzieje się, gdy twoje myśli zakłócają inni? Jak na razie przeszkadza mi w tym szkoła. Myślę co będzie, gdy znów braknie pieniędzy, gdy pewne osoby znów wyprowadzą mnie z równowagi, gdy znów będę musiała kłamać. a tu nagle w szkole mówią: "napisz esej na temat : Książka, która mnie odmieniła." Co to jest esej, to chyba pierwsza myśl , jaka wpada mi do głowy. Po zaglądnięciu do kilku encyklopedii, podręczników zdaję sobie sprawę, że właściwie wszystko, co myślę to fragmenty esejów. Czy to nie dziwne, że akurat teraz dano mi takie zadanie. Czy dzisiaj jeszcze ktokolwiek wierzy w przeznaczenie? To bzdety tak właściwie, ale to odrywa mnie od moich standardowych myśli. Czuję się coraz lepiej, gdy oswajam się z nowymi myślami, drobne sprawy już mnie nie interesują, nie są tak ważne, jak myślą inni.
Marika


***
To kolejny fragment z jej życia, ja nie mam takich historii - do  opowiedzenia, ona ma ich wiele, ale teraz ma co raz to lepszy nastrój, wiec myślę, że wkrótce opowie o swoich "szczegółach" szkolnych. :) Pozdrawiam wszystkich czytających i miłego czytania, Wiola.
PAMIĘTAJ "CZYTASZ=KOMENTUJESZ"

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Fragment trzeci

Co mi chodzi dziś po głowie? Czas zacząć się uczyć, niektórzy myślą, że od tego wszystko zależy, ale tak nie jest. Tak jak powtarza mi wciąż pewna osoba: " Nie przejmuję się takimi bzdurami, bo nie mam długiej przyszłości, nie wiem ile pożyję i mam gdzieś takie błahe sprawy". Jest to jedna z najmądrzejszych osób jakie znam, jest normalna, kochająca i jest... nieważne, nieważne kim dla mnie jest, nie o to chodzi w tym wszystkim. Moim dzisiejszym celem jest powiedzieć wszystkim, co tak naprawdę liczy się w życiu. Nigdy nie chciałam od nikogo współczucia, bo czy ono by mi pomogło. Byłabym mięczakiem, jeszcze większym niż jestem teraz. Gdy mówią do mnie czasem : "Co się stało? Zawsze jesteś taka uśmiechnięta". Z początku byłam lekko ucieszona, że martwią się o mnie, ale gdy słyszałam to po raz piąty , chętnie uderzyłabym tą osobę  - żeby się opamiętała i zdystansowała. Bo gdy powiedziałam co się stało,  każdy się odsuwa, kolejno odlicz! - w przeciwną stronę ode mnie. "Nie licz nigdy na innych, licz zawsze na siebie" - to moje dzisiejsze hasło, po co pseudo-przyjaciele.
Marika


***
To kolejny fragment z życia Mariki. Jest to dziewczyna po trochu doświadczona przez życie. Nie patrzy już na świat tak jak patrzą na niego inni młodzi ludzie, już nie. Teraz jest twardsza i bardziej wytrwała, jak kiedyś. To tyle. Mam nadzieję, że Marika się otworzy i znów coś mi powie. PAMIĘTAJ CZYTASZ-KOMENTUJESZ. Miłego czytania.

niedziela, 27 stycznia 2013

Fragment drugi

Ciekawe czy dziś będzie lepiej niż kiedykolwiek. Dzisiaj jest jeden z moich ważniejszych dni - mój kolejny występ przed tutejszą społecznością. Wczoraj premiera, dziś dubel. To wszystko pomaga mi odciąć się od rzeczywistości. Nie jest łatwo, ale na scenie czuję się tak inaczej, tak wyjątkowo i swobodnie. To coś wspaniałego móc robić to co się kocha. Prawdopodobnie mam przyjemność ostatni raz występować z tą grupą, ale zapamiętam to sobie na zawsze. Kocham aktorstwo, ale również kocham moich bliskich i oni zawsze będą na pierwszym miejscu, nigdy się ich nie wyprę. Bo aktorstwo i inne moje pasje nie przeminą, a ludzie mogą. Myślę o kolejnych dniach, o dniach , które przemijają tak szybko, że nie zdążam się oglądnąć, bo mogę stracić panowanie i się przewrócić.
Marika


***
 Może na razie są to krótkie teksty , ale wszystko zależy od Mariki, czasem nie chce mówić zbyt wiele, bo jest zamknięta i nie wypowiada się wprost. Mam nadzieję, że jest to ciekawe, jeżeli ktoś ma jakieś sugestie to chętnie odpowiem, przy Marice nie ma tajemnic, ona się tego nie boi.

sobota, 26 stycznia 2013

Fragment pierwszy

Zastanawiam się czasem nad życiem, ale nie tak jak niektórzy: kim będę w życiu , albo w co się ubrać by komuś zaimponować. To wszystko to zbędne myśli, które tylko zaśmiecają nasz umysł. Są sprawy ważniejsze np. co zrobić, by pomóc ważnej nam osobie, jak umilić jej życie. To są sprawy jakich chciałabym się podjąć , ale gdy dowiadujemy się o strasznych problemach , chorobach wszystko nabiera innego sensu. Wtedy stajemy się prawdziwymi ludźmi, bo kochamy.

Marika

***
To taki mały wstęp. Jak widać są to wywody myślowe Mariki, są to prawdziwe teksty, nie zmyślone na poczekaniu. Marika to prawdziwa osoba, a ja tylko spisuje jej wywody.
 Zapraszam do czytania (czytasz = komentujesz). Mam nadzieję, że jeśli raz tu będziesz to zostaniesz stałym bywalcem.